środa, 9 lutego 2011
a może góry ...
Oj, korci mnie bardzo. Już dawno nie byłem w górach zimą. Wspaniała atmosfera, pusto ... idealny czas żeby odpocząć i zrobić sobie reset - wszystkiego. Bardzo dawno już nie robiłem takiej eskapady. Niestety - cywilizacja mnie dopadła i trzyma w swoich szponach. Chętnie bym spakował swój puchowy śpiwór, lekki namiot /jeśli trzeba by awaryjnie nocować pod chmurką/. Z takich wypraw wracałem zwykle totalnie umordowany - ale bezgranicznie szczęśliwy. Może stanę na głowie i jednak?
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz